Kwietniowa podróż po południowo-zachodnich stanach USA.


przy bezpośrednich "odwiedzinach" parków :

mały format zdjęcia - kliknij jego lewą stronę
duży format zdjęcia - kliknij jego prawą stronę


Pierwszy dzień jeździmy wynajętym autem osobowym po Los Angeles wczuwając się w atmosferę takiego olbrzyma. Zamówiony mały kampervan okazuje się ponad dziewięciometrowym pojazdem z łazienką, ubikacją, sypialnią i częścią mieszkalną. O jego wyposażeniu lepiej nie pisać, Amerykanie są po prostu niepoprawni. W domu nie mamy wielu z tych rzeczy.
Nocujemy cały czas na płatnych kampingach gdzie podłączamy się do wody i kanalizacji. Koszt między 5 a 10 dolarów. Najczęściej musimy wypełniać zameldowanie i wraz z opłatą wrzucić w kopercie do specjalnej skrzynki. Obsługi brak. Te tańsze kampingi są z regóły bez podłączeń, za to często jesteśmy na nich sami. Wielki kamping przy Grand Canyon jest w kwietniu otwarty tylko na części swej powierzchni. A i tak jest na nim prawie pusto. Często spotykamy pralnie, nie tylko na kampingach ale i po drodze w małych miasteczkach, z olbrzymimi pralkami, które piorą w ciągu pół godziny za 50 centow. W tej cenie można też wziąć 5 minutowy prysznic w nienagannie czystych łazienkach przy kampingu. Jeżeli chodzi o czystość jesteśmy pod wielkim wrażeniem. Za wyjątkiem dzielnic meksykańsich w LA nie spotykamy kawałka papieru w mieście, miasteczku, wiosce czy na pustyni. Przez całą podróż! Chylę głowę przed Amerykanami. Nie ma też na chodnikach zdeptanych resztek gum do żucia.
Jesteśmy tu cały czas przed sezonem urlopowym i mam świadomość, że nie jest to prawdziwy obraz tego, co się dzieje w atrakcyjnych miejscach w czasie sezonu. Przykładem niech będzie Yosemite, gdzie wpuszana jest określona ilość aut dziennie i później dopiero przy wyjeździe jednego wpuszczane jest do parku następne. Mamy w kwietniu mały ruch na drogach, ale zmienną pogodę włącznie z opadami śniegu. W Górach Skalistych w Silverton dopada nas załamanie pogody z huraganem wydającym się przewrócić kampervan. Ale trwa tylko kilka godzin. Pogodę mamy dobrą cały miesiąc, noce są jednak chłodne. Jesteśmy większość trasy na znacznych wysokościach nad poziomem morza.
Nie wiem jak wygląda urlop na tych terenach w okresie letnim, ale jeżeli wybiorę się tam jeszcze raz to będzie to w podobnym okresie wiosną.